Strona 1 z 1

Wydarzenie

PostWysłany: 14 Gru 2013 23:49
przez dan
Nie wiedziałem gdzie o tym opowiedzieć tak naprawdę. Jestem jednak ciekawy Waszych wrażeń. Może komuś się coś podobnego przytrafiło.
Dzisiejszego dnia postawiłem samochód przy swoim sklepie (już niedługo, bo zawieszam działalność, ale to nie ma tutaj znaczenia). Obok jest parking, ale był cały zajęty. W pewnym momencie usłyszałem mały huk. Okazało się, że pewien samochód samochód całkowicie zmasakrował mi lusterko od strony kierowcy. Muszę tutaj dodać, że nawet ciężarówka miałaby dość miejsca by się obok zmieścić, a to było auto osobowe.
Pasażer - sprawca zaczął mnie przepraszać. Kiedy chciałem się z nim jakoś dogadać okazało się, że to gliniarz, który szkodę spowodował nieoznakowanym samochodem policji. Zadzwonił po drogówkę. Podjechały dwa radiowozy i wręczono mi mandat w wysokości 100 zł za parkowanie w złym miejscu (bzdura - masa samochodów i sama policja często się tam zatrzymywała). Co prawda dostałem numer polisy i rejestracyjny sprawcy, ale żadnych innych informacji nie otrzymałem. Panowie kazali mi dmuchać mimo, że samochód mój stał i nawet mnie w nim w środku nie było. Alkomat niczego nie wykazał, bo byłem trzeźwy. Moje kłótnie doprowadziły do tego, że zagrożono mi większym mandatem. Nie otrzymałem żadnej pomocy, a panowie byli po prostu chamscy. Na moje pytania (było ich trochę) za każdym razem padała ta sama odpowiedz - a co nas to obchodzi, to pana problem. Pewnie o czymś zapomniałem. Poza tym nie chce się za bardzo na ten temat rozpisywać tylko w skrócie chciałem przedstawić cala sytuacje.

Re: Wydarzenie

PostWysłany: 15 Gru 2013 14:54
przez kat.
Ale do czego Danie zmierzasz? Bo osobiście myślę, że opis spotkania miłych policjantów byłby bardziej adekwatny do tytułu wątku ;)

Re: Wydarzenie

PostWysłany: 15 Gru 2013 17:25
przez dan
Byłem ciekawy czy tylko mnie się przytrafiają takie rzeczy i czy Panowie policjanci są tak samo mili dla wszystkich czy tylko ja mam takiego pecha. Muszę dodać, że to samo lusterko już po raz kolejny będę wymieniał, bo ostatnio zmasakrowała mi go śmieciarka. Wtedy wystarczyło podjechać do ich siedziby i zapłacili za naprawę.

Re: Wydarzenie

PostWysłany: 15 Gru 2013 17:26
przez Adrian Woźniak
Pytanie jest jedno - czy w miejscu, w którym postawiłeś samochód można parkować?
Jeżeli tak, to na pewno bym sprawy tak nie zostawił i walczył o swoje prawa.

Re: Wydarzenie

PostWysłany: 15 Gru 2013 17:46
przez dan
Adrianie i tu pojawia się problem z którym nie wygram. Nie było tam znaku i zawsze na pamięć tam wszyscy stawali samochody i dalej to robią, bo tego samego dnia swój przestawiłem gdy zrobiło się wreszcie miejsce na parkingu i wtedy kilka następnych osób postawiło swoje pojazdy tam gdzie mój stał wcześniej. Niestety, okazało się, że pojawił się tam znak, na początku ulicy, zaraz za zakrętem, ledwo widoczny, dzień wcześniej go jeszcze nie było. Wiem, że nie wygram, moja wina, bo nie widziałem. Szkoda tylko, że Panowie policjanci też o tym nie wiedzieli. W końcu policjant w drugim radiowozie zauważył znak więc mandat i tak mi się teoretycznie należał. Komiczna sytuacja. Wiele razy ja jak i inne osoby tamtędy przejeżdżaliśmy, bo było wystarczająco miejsca nawet gdy stały tam auta. I tym razem też tak było. Ale pan policjant potrzebował znacznie więcej miejsca (nie wiadomo dlaczego)i stąd ta cała sytuacja. I jeszcze jedno. Dopóki nie przyjechały radiowozy twierdził, że to jego wina, a później wszyscy panowie policjanci mieli ubaw ze mnie. A chamstwo tych Panów nie znało granic.
I jeszcze coś istotnego. Mając sklep można stanąć pod nim z towarem, bo na przykład trzeba coś rozładować, a miejsca obok na parkingu nie ma. Pytanie czy w takiej sytuacji mam biec na drugi koniec miasta rozładowywać towar, przychodzić, otwierać sklep i znowu go zamykać, by po następną partię towaru biec? Długo by to trwało. I posłużyłem się tym przykładem. Usłyszałem znowu - a co nas to obchodzi, to pana problem.

Re: Wydarzenie

PostWysłany: 15 Gru 2013 18:08
przez kat.
dan napisał(a):Byłem ciekawy czy tylko mnie się przytrafiają takie rzeczy i czy Panowie policjanci są tak samo mili dla wszystkich czy tylko ja mam takiego pecha.


Nie tylko Ty ;) Tzn. słyszałem historie o tym, że ktoś się zetknął z uprzejmym policjantem, ale wiesz... to takie urban legends raczej. ;) Oczywiście mowa o prewencji szeroko rozumianej, wyższe szczeble to i wyższa kultura.


Jak ktoś ma wielkie szczęście, to i miłą panią w Urzędzie Pracy napotka :D

Re: Wydarzenie

PostWysłany: 01 Sty 2014 07:58
przez armia741
Muszę dodać, że to samo lusterko już po raz kolejny będę wymieniał, bo ostatnio zmasakrowała mi go śmieciarka.

.




___________________
http://cert-killer.org/

Re: Wydarzenie

PostWysłany: 01 Sty 2014 19:00
przez Zann
dan napisał(a):Nie wiedziałem gdzie o tym opowiedzieć tak naprawdę. Jestem jednak ciekawy Waszych wrażeń. Może komuś się coś podobnego przytrafiło.
.

W ćwierćfinale igrzysk olimpijskich nasi siatkarze odstali straszliwy łomot.
Każda przegrana z naszych sportowców z rosjanami jest dla mnie wyjątkowo traumatycznym przeżyciem.Po meczu byłem w głebokim dołku .Ponieważ najlepszym lekarstwem na smutek jest napój zawierający procenty poszedłem na piwo.W pierwszej osiedlowej spelunie nie było znajomych twarzy,w drugiej podobnie.
Dołek dramatycznie się pogłebiał więc kupiłem flaszkę z pierwotnym zamiarem przeprowadzenia kuracji w ulubionym fotelu z pilotem w ręku .Wieczór był wyjątkowo ciepły , niespiesznie wracając do domu zrewidowałem plany i pociagałem z butelki niczym niemowlę z matczynej piersi. Dochodząc do budynku w którym mieszkam miałem już nieźle w czubie. Postanowiłem "odpocząć" na ławeczce [5 metrów od drzwi wejściowych ] licząc ,że druga polowa zdąży zasnąć co zaoszczędzi mi umoralniającego kazania.Usiadłem, zażyłem kolejny głębszy łyk lekarstwa,po dłuższej przerwie kolejny i .......kątem oka zauważyłem ,że ktoś za mną stoi.
Odwracam się i widzę policjantów.Kolejny tego dnia szok,dwadzieścia lat mieszkam na osiedlu leśnym i po raz pierwszy trafiłem na pieszy patrol policji ! .Myślałem ,że skończy się mandatem lub kolegium .Okazało się ,że stróże prawa są kibicami ZAKSY,pogadaliśmy o sporcie i marudzących żonach po czym powiedziawszy sobie dobranoc rozstaliśmy się w przyjaznej atmosferze co na szczęście było ostatnim wstrząsem przeżytym owego dnia.

Miałeś szczęście ,że skończyło sie na mandacie.Mogło być znacznie gorzej.Z państwem prawa nie ma żartów.http://wyborcza.pl/1,75478,15199954,Osk ... _mial.html

Re: Wydarzenie

PostWysłany: 01 Sty 2014 21:06
przez friducha
bye

Re: Wydarzenie

PostWysłany: 23 Mar 2014 10:36
przez Zann
friducha napisał(a):Zann! Wszelki duch! Cóż to się z Tobą działo przez ostatnie...wieki?


Bardzo przepraszam za spóznioną odpowiedż.To nie przez brak szacunku.Internet trochę mi się przejadł więc bardzo rzadko zaglądam na forum.
Co się ze mną działo przez ostatnie wieki?
Żyję sobie,dzieci dorastają a ja się starzeję. "Na głowie już i włosów mniej
Wieczorem wcześniej spać się chce.I w kościach strzyka gdzieś
i wzrok już też nie ten.I wolniej w żyłach krąży krew." A poza tym wszystko w porządku.