Strona 88 z 88

Re: Tenis

PostWysłany: 18 Maj 2021 19:43
przez Laleczka Chucky
Mówi się, że pokonanie Rafy Nadala na mączce jest największym wyzwaniem jeżeli chodzi o sportową rywalizację spośród wszystkich dyscyplin. Swego czasu, może to inne porównanie, bo chodzi o sport drużynowy, ale graniczyło wręcz z cudem, aby ograć koszykarzy Stanów Zjednoczonych, czyli słynny dream-team. Oczywiście dominacja na kortach ziemnych Hiszpana trwa zdecydowanie dłużej, a jego rekordy na tej nawierzchni są tak wyśrubowane, że praktycznie nie do pobicia w przyszłości, tej bliższej jak i dalszej.

Re: Tenis

PostWysłany: 29 Maj 2021 19:20
przez Laleczka Chucky
Już jutro rusza drugi wielki szlem w sezonie 2021, oczywiście chodzi o Roland Garros. Ważny turniej dla polskich kibiców, bo tytułu wywalczonego przed rokiem będzie bronić dziewczyna z Raszyna. W XXI wieku wśród kobiet tylko Justine Henin wygrywała rok po roku te paryskie zawody. Belgijka była najlepsza w omawianym turnieju w latach 2005-2007 (i jeszcze 2003). Jeżeli wymienić tenisistki, które na Roland Garros triumfowały choćby raz, sezon po sezonie w tak jeszcze bardzo nieodległych czasach, to nazwiska wywołują emocje: Steffi Graf, Monica Seles, Martina Navratilova czy Chris Evert. Za niedługo próbę o dołączenie do tych wielkich przeze mnie wymienionych rozpocznie Iga Świątek. Napisałem celowo "próbę", ponieważ Polka stanie przed taką szansą, a czy z niej skorzysta to już inna sprawa, aspiracje są na pewno. Konkurencja jest piekielnie mocna. Będziemy mieli swoisty sprawdzian dla Igi i jej sztabu, pod każdym względem. Za wiele nie da się już poprawić, czas na przygotowanie do tych zawodów minął. Może dzisiejszy trening z Rafą Nadalem nastroi Polkę tak bardzo optymistycznie i 12 czerwca będziemy w euforii? Oby!

Re: Tenis

PostWysłany: 04 Cze 2021 17:46
przez Laleczka Chucky
Bardzo chciałbym, żeby tegoroczny Roland zakończył się pojedynkiem finałowym Igi z Sereną. Na razie Polka idzie przez turniej niczym błyskawica, natomiast Amerykanka nie jest w takiej formie jak kilka lat wcześniej. Mało, ona gra po prostu średniawo. Serena przyzwyczaiła nas, że czasami turnieje wielkoszlemowe wygrywała w takim stylu lub lepszym jak Świątek Rolanda Garrosa. Nie ma się co dziwić, jeżeli chodzi o dyspozycję Williams, lata nieubłaganie lecą, młode dziewczyny w tym m.in. Iga atakują, gdzie się tylko da i jak się da. Duże wyrazy uznania dla Amerykanki, że pomimo, iż jest jej coraz ciężej włączać się w walkę o najwyższe trofea, nie poddaje się. A więc finał Iga versus Serena, zwycięstwo dziewczyny z Raszyna i taki sygnał o może małej zmianie warty? Od kiedy Świątek wygrała w poprzednim sezonie paryski turniej powtarzam, że tak gra przyszły (wielotygodniowy) numer jeden rankingu WTA - obiecuję to wszystkim osobom sympatyzującym z raszynianką.