Tenis

Rozmowy na temat pozostałych dyscyplin sportowych.

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 19 Sty 2020 12:20

Powrót Jerzyka

Pierwotnie Jerzy Janowicz swój "comeback" miał rozpocząć w Australii, ale po konsultacji z Gunterem Bresnikiem, pod okiem, którego Polak trenował ostatnimi czasy, były 14. tenisista świata zrezygnował z wylotu na Antypody. Tym samym Janowicz postanowił wystartować w halowym challengerze na kortach twardych w Rennes, gdzie otrzymał "dziką kartę" od organizatorów. Co ciekawe nasz tenisista zagra we Francji także debla, a jego partnerem będzie Szymon Walków. Trzeba wierzyć, że kariera Jerzyka znowu nabierze tempa i wróci on w to miejsce, które zajmował przed kontuzją. Od przyszłego tygodnia kibicujemy Hurkaczowi, ale muszę przyznać, że równie mocno będę dopingował Janowicza, wiadomo jak czasami takie powroty są trudne. Polak praktycznie zaczynał przygotowania od zera. Nie ma co też oceniać łodzianina po jednym występie, ponieważ rozbrat z tenisem był spory i może potrzeba czasu, aby wejść na większe, turniejowe obroty. A na koniec napiszę tak. Wybiegam myślami w przyszłość i wyobrażam sobie, że mamy dwóch czołowych singlistów świata (Janowicz i Hurkacz), a to jak wiadomo świetnie wróży przed Pucharem Davisa.

P.S.

W poście wyżej użyłem, co do Pucharu Davisa określenia "grupa światowa". Oczywiści już jako takich grup nie ma, bo zmieniły się zasady i jest tzw. "elita".
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 22 Sty 2020 20:13

Tylko Iga

Już tylko Iga Świątek pozostała w grze jeżeli chodzi o zmagania singlistów w Australian Open. Nieciekawie, liczyłem na więcej szczególnie ze strony Hurkacza. Oby losu Huberta nie podzieliła Świątek, bo czeka ją niełatwe zadanie, ponieważ po drugiej stronie siatki stanie doświadczona Carla Suarez-Navarro dla której ten sezon będzie pożegnalnym z zawodowymi rozgrywkami. Mam nadzieję, że w czwartek słońce nad Melbourne Park zaświeci dla Polki. Na domiar złego, swój występ na drugiej rundzie w challengerze na kortach twardych we francuskim Renns zakończył Jerzy Janowicz, ale tu według mnie oczekiwania były mniejsze niż u Huberta. Wiadomo na jakich etapach karier są obaj Polacy, Jerzyk wraca po ciężkiej kontuzji, wierzę, że w Janowicza przypadku nadejdą lepsze dni, tylko trzeba czasu.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Bedrzich » 23 Sty 2020 14:23

O subtelnościach komentowania tenisa:

Muszę przyznać, że słuchanie komentatorów tenisowych staje się dla mnie coraz większą torturą i wywołuje coraz większe zażenowanie. A dlaczego? Jak pewnie wszyscy wiecie, całkiem niedawno skończyła karierę Radwańska. Agnieszka prezentowała styl techniczny i często musiała rywalizować z rywalkami, które uderzały piłkę szybciej, mocniej i zdecydowanie bardziej siłowo. Tak w wielkim skrócie. Obowiązującą wtedy w komentarzach narracją (na szczęście nie wszyscy się stosowali), było to, że styl atakująco-siłowy jest brzydki, a tenisistki tak grające nie posiadają odpowiedniej subtelności w grze. Ale Agnieszki już nie ma... Jest za to Iga świątek i oto w ciągu ostatnich tygodni dowiadujemy się coraz bardziej, że jeżeli mocnymi i silnie posyłanymi piłkami zmiatasz przeciwniczkę z kortu, to prezentujesz nowoczesny styl, a jakiej to techniki trzeba, żeby tak piłkę tak mocno uderzyć i zmieścić w korcie, no ludzkość nie widziała!!!! (kilka lat temu technika w ogóle nie była do tego potrzebna, jakby ktoś nie wiedział). Dzisiaj taka Carla Suarez -Navarro, która gra "zbyt technicznie", to niemal melepeta, która "nie potrafi porządnie piłki uderzyć", ale za to Iga - jakie piękne bomby posyła z głębi kortu :o To sie przenosi nawet na inne mecze; Taki Gilles Simon, który dzisiaj grał z Kyrgiosem nagle okazuje się, że gra brzydko (dla niezorientowanych Simon gra z kontry - jak Aga, do uderzenia wykorzystuje energię uderzenia przeciwnika - jak Aga, gra kombinacyjnie zmieniając co chwile rotacje uderzeń - jak Aga), za to jakie piękne i pełne podziwu bomby posyła Nick Kyrgios - klękajcie narody....
Słuchanie tego zaczyna być coraz bardziej żenujące. Gdybym nagrywał mecze tenisowe, to mógłbym co niektórym komentatorom wysyłać wręcz cytaty, w których 2-3 lata temu zachwalali w tenisie coś dokładnie odwrotnego niż dzisiaj. Bodaj najbardziej obiektywny pozostaje duet Stopa-Sidor, cała reszta zaczyna w mniejszym bądź większym stopniu piać na nową nutę.
Podsumowując: jeśli na korcie grasz stylem kombinacyjnym, to grasz brzydko. Jeśli zaś potrafić zmieść kilkoma uderzeniami przeciwnika, przeciwniczkę z kortu - to grasz świetnie i pięknie. Uczta się rodacy, uczta, bo nowa narracja w komentarzach do tenisa wchodzi :mrgreen:
Bedrzich
Mistrz Świata
 
Posty: 1232
Rejestracja: 11 Mar 2012 10:11
Miejscowość: Gduńsk

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 25 Sty 2020 05:07

Dobrze idzie Idze

Właśnie przed momentem, Iga Świątek wyrównała wielkoszlemową "życiówkę". Przed rokiem nasza tenisowa nadzieja osiągnęła IV rundę na paryskich kortach im. Rolanda Garrosa. Tymczasem w tegorocznym Australian Open po ograniu dobrej i wyżej notowanej w rankingu WTA Donny Vekić z Chorwacji, Polka dotarła również do drugiego tygodnia turnieju wielkoszlemowego. Teraz Idze przyjdzie stawić czoła Anett Kontaveit. Trzeba iść za ciosem i nie spoczywać na laurach, może nasza reprezentantka powalczyć o fajny wynik w Melbourne. Wiem, jest jeszcze młoda, ma czas na regularne ogrywanie najlepszych, ale nie wiadomo co przyniesie dzień. Nie chcę tutaj broń Boże krakać o kontuzjach czy innych czynnikach, które mogą przerwać karierę Świątek. Pisząc te słowa o złamaniu kariery, pierwsze co przyszło mi na myśl, to sytuacja Tatiany Golovin. Jako nastolatka Golovin była notowana w Top 30 (najwyżej w rankingu nawet na 12. pozycji) wygrała dwie imprezy głównego cyklu WTA, triumfowała także wspólnie z Richardem Gasquetem w turnieju mixta na Roland Garros (2004 rok) do tego można dorzucić choćby ćwierćfinał Us Open (2006) i niestety sportową karierę Francuzki przerwał przewlekły uraz pleców. Chodziły głosy, że Tatiana ma zamiar wrócić do gry w tym roku, ale chyba wszystko spełzło na niczym. Tatianie Golovin trzeba życzyć przede wszystkim zdrowia oraz ewentualnego udanego powrotu do tenisa, a My kibicujemy naszej Idze, której dobrze idzie.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 28 Sty 2020 17:50

Kvitova odprawiona z kwitkiem

Powoli rywalizacja w nasączonej słońcem Australii wchodzi w decydującą fazę. Powszechnie mówi się, że mecze na początku drugiego tygodnia są najciekawsze, bo tenisiści nie odczuwają jeszcze większego zmęczenia trudami turnieju, a spotykają się Ci coraz lepsi. Jedną z wielu, która musiała pożegnać się z zawodami w Melbourne jest Petra Kvitova, która przegrała z faworytką gospodarczy Ashleigh Barty. Czeszka miała swoje okazje, aby więcej ugrać, ale skończyło się 7:6 6:2 dla Barty. Ciekawostka, Ashleigh Barty jest pierwszą Australijką w melbourneńskim półfinale od 36 lat, kawał czasu.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 29 Sty 2020 20:51

Złotymi zgłoskami

Najsłynniejszy aktualnie tenisista z Niemiec, czyli Aleksander Zwieriew pomimo sporych osiągnięć na międzynarodowej arenie, dopiero teraz po raz pierwszy zaliczył wielkoszlemowy półfinał. Oczywiście ma, to miejsce podczas trwającego aktualnie Australian Open. Przed startem zawodów w Melbourne, Sasza powiedział piękne słowa, że jeżeli wygra turniej przekaże całą sumę pieniędzy dla potrzebujących, którzy ucierpieli w trapiących do niedawna Australię pożarach. Pomimo, że Zwieriew jest już w półfinale, to przed nim trudna i daleka droga do tego, aby stać się darczyńcą. Trzeba najpierw pokonać Thiema, a później ewentualnie w finale Djokovica lub Federera, ale sam gest i chęć przekazania funduszy jest godny uwagi. Fajnie, jakby zwyciężył, bo te ponad 4 mln. dolarów robią wrażenie i z pewnością komuś się przydadzą. A jak nie dotrzyma słowa? Hmm... Dobra, niech najpierw wygra.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 31 Sty 2020 14:08

Pierwszy taki...

Ku mojemu wielkiemu ubolewaniu, Roger jednak przegrał półfinał z Djokovicem. Tym samym w grze o główną nagrodę rakiety skrzyżują Dominic Thiem i wspominany Novak Djokovic. Austriak i Serb rozegrali pomiędzy sobą dziesięć pojedynków, ale ani jednego w finale. Wielu koneserów tenisa liczyło, że najbliższa niedziela będzie stała pod znakiem klasyki, czyli Nadal kontra Djokovic lub Federer, ale stało się inaczej, co nie znaczy, że potyczka austriacko - serbska może nie przynieść emocji. Thiem potrafi przeciwstawić się Novakovi. Z ostatnich ich pięciu pojedynków, tylko raz triumfował "Nole". Proponuję wszystkim, nawet tym, którzy niekoniecznie interesują się tenisem, aby zarezerwowali czas na niedzielny poranek (godz. 9:30, Eurosport). Nie zaśpijcie. Będzie się działo, polecą wióry.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 02 Lut 2020 19:40

Krętacz

Podczas męskiego finału w Melbourne miała miejsce niezwykła sytuacja. Novak Djokovic wziął tzw. medical time-out, czyli przerwę medyczną, będąc w niekorzystnej sytuacji jeżeli chodzi o wynik meczu. Wszystko byłoby w porządku, gdyby później nie okazało się, że Serb poprosił o wizytę lekarza, bo jak sam stwierdził "jest zmęczony". Bardzo mi się takie zachowanie nie spodobało, bo gdyby wszyscy tenisiści prosili o interwencję fizjoterapeuty czy lekarza z powodu zmęczenia, wówczas zabrakłoby medyków pomagających zawodnikom w całej okolicy. Najgorsze jest to, że Novak po tej przerwie zaczął lepiej grać, najwyraźniej złapał drugi oddech, a Thiem jakby zgasł i mecz toczył się już pod dyktando "Nole". Przypomniało mi się od razu zdarzenie z ubiegłorocznego Rolanda Garrosa. Również doszło do niecodziennego momentu w spotkaniu Djokovica z Thiemem. W Paryżu podczas pamiętnego półfinału na korcie panowały ekstremalne warunki z powodu mocnego wiatru. Novak Djokovic sobie z nimi nie radził i w pewnym momencie, jakby nigdy nic zabrał się, opuszczając kort i mecz został siłą rzeczy przerwany. Pojedynek dokończono na drugi dzień i na szczęście Thiem wygrał.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 06 Lut 2020 19:39

Trzecia do kolekcji

Kilka postów wcześniej wspomniałem o rozwiązaniu worka i prawdopodobnych wpadkach dopingowych dwóch tenisistów, byli to Nicolas Jarry (Chile) oraz najlepszy deblista świata Robert Farah (Kolumbia). Niestety albo stety, ich los podzieliła niedawno Abigail Spears. W organizmie Amerykanki specjalizującej się w grze podwójnej wykryto prasteron i testosteron. Wyrok - 22 miesiące przymusowej pauzy od gry. Piszę o Abigail, ponieważ w 2018 roku reprezentantka Stanów Zjednoczonych zaliczyła półfinał debla na Wimbledonie, a wtedy jej partnerką na korcie była Alicja Rosolska.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Bedrzich » 06 Lut 2020 23:24

Laleczka Chucky napisał(a):Trzecia do kolekcji

Kilka postów wcześniej wspomniałem o rozwiązaniu worka i prawdopodobnych wpadkach dopingowych dwóch tenisistów, byli to Nicolas Jarry (Chile) oraz najlepszy deblista świata Robert Farah (Kolumbia). Niestety albo stety, ich los podzieliła niedawno Abigail Spears. W organizmie Amerykanki specjalizującej się w grze podwójnej wykryto prasteron i testosteron. Wyrok - 22 miesiące przymusowej pauzy od gry. Piszę o Abigail, ponieważ w 2018 roku reprezentantka Stanów Zjednoczonych zaliczyła półfinał debla na Wimbledonie, a wtedy jej partnerką na korcie była Alicja Rosolska.


Aj tam "najlepszy deblista świata Robert Farah". Najlepszy deblista świata to Juan Sebastian Cabal i tyle. Oczywiście, że panowie byli razem na pierwszym miejscu, bo razem grali przez cały sezon i dzielili to pierwsze miejsce, ale zawsze tak było, że to Farah był uzupełnieniem Cabala. To Cabal był już doświadczonym deblistą, kiedy Farah do niego dołączył i to Cabal był zawsze lepszym technicznie graczem.
Czy jest czego żałować? No pewnie, było nie było, to byli świetni debliści i na pwno jedna z najciekawszych deblowych par w cyklu (obok takich jak Herbert/Mahut czy Dodig/Polášek), grających najładniejszy tenis. Ale swoją siłę opierała też na idealnym zgraniu, bo Cabal/Farah grali ze sobą 7 lat i znali się jak łyse kobyły. Myślę, że Cabalowi, będzie teraz bardzo ciężko dopasować się z innym partnerem, mimo iż to świetny tenisista...
Wiadomo ile będzie trwao zawieszenie Faraha???
Bedrzich
Mistrz Świata
 
Posty: 1232
Rejestracja: 11 Mar 2012 10:11
Miejscowość: Gduńsk

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 07 Lut 2020 15:59

Kolumbijczycy grają jako duet. Wiadomo każdy z nich ma lepsze i gorsze strony, ale jako dwójka tworzą najlepszy debel świata. Gdyby Farah był słaby, tenisiści z Ameryki Południowej nie osiągnęliby takich sukcesów. Są już ze sobą zgrani. Pewnie ta sielanka się niedługo skończy, bo Roberta zawieszą za doping.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Bedrzich » 09 Lut 2020 10:08

Oj Chucky. Przecież ja nigdzie nie napisałem, że Farah jest słaby, to naprawdę swietny deblista. Ale o klasie deblisty świadczy kilka rzeczy - w sensie technicznym przede wszyskim umiejętność gry na małe pola, "miękość ręki", która pozwala zagrywać bardzo różnorodne woleje, umięjętność wybierania niestandardowych rozwiązań przy siatce (takich, których rywale się nie spodziewają), zwinność (czy może gibkość), umiejętność dobrego ustawienia się na korcie (przede wszystkim przy siatce) i "czytanie gry". I w tych elementach Cabal był zawsze lepszy niż Farah. W sensie takim "psychologicznym" dobry deblista, to taki, który umie się dostosowywać do różnych partnerów i z róznymi stworzyć dobry duet. Cabal umie sukcesy odnosić z różnymi partnerami, ze Schwankiem grał nawet w finale Roland Garros, Farah sukcesy odnosił praktycznie tylko z Cabalem. To Cabal sobie pewnie szybciej i lepiej poradzi bez Faraha niż odwrotnie.
Inna sprawą jest, że w deblu może zaistnieć i całkiem przeciętny tenista, jeśli go dodasz do świetnego partnera. Jak jeszcze waliłem kupę w majty, to świetnym dutem byli McEnroe i Fleming. O McEnroe mówiło się, że mógł na partnera mieć kogolwiek z pierwszej setki, a i tak byliby najlepsi, ale McEnroe wybrał sobie akurat dosyć przeciętnego Fleminga, który mu z różnych powodów pasował. Ze świetnym deblistą możesz zestawić nawet kloc drewna, pod warunkiem, że nauczysz go serwować, smeczować dobrze grać returny i jako tako woleje. Przykładem takieggo "drewnianego deblisty" jest choćby Marcelo Melo. Rękę ma miękka mniej więcej tak, jak Pinokio, gibkości u niego tylko odrobinę więcej niż u Frankensteina, przed wolejami czasem opędza jakby go atakowała natrętna osa, ale co z tego? W parze z tak dobrymi partnerami jak Dodig i Kubot piotrafi odnosić sukcesy, bo ma świwteny serwis i smecz, dobrze returnuje i nauczył się się aż tak wiele nie psuć. Co nieczego nie zmienia, to nadal "bardzo drewniany tenista" :mrgreen:
Bedrzich
Mistrz Świata
 
Posty: 1232
Rejestracja: 11 Mar 2012 10:11
Miejscowość: Gduńsk

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 09 Lut 2020 16:12

Kim będzie Kim?

Gdy człowiek dowiaduje się o takich wiadomościach, to wywołują one uśmiech i zarazem podziw na twarzy. Dziką kartę do turnieju w Dubaju dostała Kim Clijsters. Nie wierzyłem, że Belgijka będzie miała w sobie na tyle werwy, żeby (nie wypominając kobietom wieku) wróciła do zawodowego sportu mając 36 lat. Rodzi się wielki podziw dla Kim. Pomimo, że ma rodzinę, trójkę dzieci zechciała jeszcze raz pokazać się na tenisowych salonach. Ogólnie Clijsters w środowisku sportowym jest bardzo lubiana. Co by nie było, też ją darzę sympatią. Wróciła, ale co będzie dalej z nią w tym tenisowym światku? Kim będzie Kim?
Ostatnio edytowany przez Laleczka Chucky, 09 Lut 2020 16:39, edytowano w sumie 1 raz
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 09 Lut 2020 16:13

Bedrzich napisał(a):Oj Chucky. Przecież ja nigdzie nie napisałem, że Farah jest słaby, to naprawdę swietny deblista. Ale o klasie deblisty świadczy kilka rzeczy - w sensie technicznym przede wszyskim umiejętność gry na małe pola, "miękość ręki", która pozwala zagrywać bardzo różnorodne woleje, umięjętność wybierania niestandardowych rozwiązań przy siatce (takich, których rywale się nie spodziewają), zwinność (czy może gibkość), umiejętność dobrego ustawienia się na korcie (przede wszystkim przy siatce) i "czytanie gry". I w tych elementach Cabal był zawsze lepszy niż Farah. W sensie takim "psychologicznym" dobry deblista, to taki, który umie się dostosowywać do różnych partnerów i z róznymi stworzyć dobry duet. Cabal umie sukcesy odnosić z różnymi partnerami, ze Schwankiem grał nawet w finale Roland Garros, Farah sukcesy odnosił praktycznie tylko z Cabalem. To Cabal sobie pewnie szybciej i lepiej poradzi bez Faraha niż odwrotnie.
Inna sprawą jest, że w deblu może zaistnieć i całkiem przeciętny tenista, jeśli go dodasz do świetnego partnera. Jak jeszcze waliłem kupę w majty, to świetnym dutem byli McEnroe i Fleming. O McEnroe mówiło się, że mógł na partnera mieć kogolwiek z pierwszej setki, a i tak byliby najlepsi, ale McEnroe wybrał sobie akurat dosyć przeciętnego Fleminga, który mu z różnych powodów pasował. Ze świetnym deblistą możesz zestawić nawet kloc drewna, pod warunkiem, że nauczysz go serwować, smeczować dobrze grać returny i jako tako woleje. Przykładem takieggo "drewnianego deblisty" jest choćby Marcelo Melo. Rękę ma miękka mniej więcej tak, jak Pinokio, gibkości u niego tylko odrobinę więcej niż u Frankensteina, przed wolejami czasem opędza jakby go atakowała natrętna osa, ale co z tego? W parze z tak dobrymi partnerami jak Dodig i Kubot piotrafi odnosić sukcesy, bo ma świwteny serwis i smecz, dobrze returnuje i nauczył się się aż tak wiele nie psuć. Co nieczego nie zmienia, to nadal "bardzo drewniany tenista" :mrgreen:


Użyłem złego słowa "słaby". Powinienem napisać, słabszy :)
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Bedrzich » 09 Lut 2020 16:19

Laleczka Chucky napisał(a):Kim będzie Kim?

Gdy człowiek dowiaduje się o takich wiadomościach, to wywołują one uśmiech i zarazem podziw na twarzy. Dziką kartę do turnieju w Dubaju dostała Kim Clijsters. Nie wierzyłem, że Belgijka będzie miała w sobie na tyle werwy, żeby (nie wypominając kobietom wieku) wróciła do zawodowego sportu mając 36 lat. Rodzi się wielki podziw dla Kim. Pomimo, że mając rodzinę, trójkę dzieci zechciała jeszcze raz pokazać się na tenisowych salonach. Ogólnie Clijsters w środowisku sportowym jest bardzo lubiana. Co by nie było, też ją darzę sympatią. Wróciła, ale co będzie dalej z nią w tym tenisowym światku? Kim będzie Kim?


Wielkiej kariery już pewnie nie zrobi, ale że jej się chce po raz kolejny wrócić i zmierzyć z najlepszymi to szacunek. To bardzo sympatyczna zawodniczka i myślałem, że jej już nigdy na korcie nie zobaczę...
Bedrzich
Mistrz Świata
 
Posty: 1232
Rejestracja: 11 Mar 2012 10:11
Miejscowość: Gduńsk

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 09 Lut 2020 16:33

Bedrzich napisał(a):
Laleczka Chucky napisał(a):Kim będzie Kim?

Gdy człowiek dowiaduje się o takich wiadomościach, to wywołują one uśmiech i zarazem podziw na twarzy. Dziką kartę do turnieju w Dubaju dostała Kim Clijsters. Nie wierzyłem, że Belgijka będzie miała w sobie na tyle werwy, żeby (nie wypominając kobietom wieku) wróciła do zawodowego sportu mając 36 lat. Rodzi się wielki podziw dla Kim. Pomimo, że mając rodzinę, trójkę dzieci zechciała jeszcze raz pokazać się na tenisowych salonach. Ogólnie Clijsters w środowisku sportowym jest bardzo lubiana. Co by nie było, też ją darzę sympatią. Wróciła, ale co będzie dalej z nią w tym tenisowym światku? Kim będzie Kim?


Wielkiej kariery już pewnie nie zrobi, ale że jej się chce po raz kolejny wrócić i zmierzyć z najlepszymi to szacunek. To bardzo sympatyczna zawodniczka i myślałem, że jej już nigdy na korcie nie zobaczę...


Może i nie zrobi, ale życzę jej wszystkiego najlepszego. Jak na tenisistkę jest już w zaawansowanym wieku, ale wszystko zweryfikuje kort. Powodzenia.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 18 Lut 2020 17:03

Zamiecione pod dywan

Kroiła się w tenisie kolejna spora afera dopingowa. Może nie o takiej skali jak ta, dotycząca Szarapowej, ale odnosząca się do najlepszego deblisty świata Roberta Faraha. Rosjanka przyznała się, że od wielu lat stosowała meldonium, wzięła sprawę na klatę, nie szukając głupiego usprawiedliwienia. Przypadek Kolumbijczyka jest inny, Farah twierdzi, że zakazany środek w jego organizmie znalazły się przez mięso, które spożywał. Miała być dla niego szybka, zdecydowana kara, ale jak to często bywa i tej sprawie brzydko mówiąc ukręcono łeb. Farah oraz jego deblowy partner (Juan Sebastian Cabal) nie zważając na nic, grali od poniedziałku kolejny turniej, tym razem zawitali do brazylijskiego Rio de Janeiro (ATP 250). No i ta sama kolumbijska para, rozstawiona w Rio z numerem jeden, zakończyła udział w turnieju w Ameryce Południowej na pierwszym meczu, przegrywając z zupełnie nieznanym deblem Orlando Luz/Rafael Matos. Wnioski? Najlepiej niech każdy sam je wyciągnie.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 21 Lut 2020 16:48

Wiosna bez Rogera

Tenisista wszech czasów czyli Roger Federer nie wystąpi w żadnym turnieju do Roland Garros włącznie. Szwajcar poddał się artroskopii kolana. Sam zainteresowany twierdzi, że problemy z kolanem zaczęły się już jakiś czas temu i "maestro" postanowił ich dłużej nie lekceważyć. Federer planuje po wyleczeniu kontuzji oraz rehabilitacji wystąpić na kortach trawiastych, a jego celem będzie oczywiście rozgrywany na przełomie czerwca i lipca - Wimbledon. Roger musi wrócić silniejszy i wygrać turniej rozgrywany przy Church Road.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 25 Lut 2020 17:57

Swieta, słynna Swieta Kuzniecowa

Aktualny ranking nie jest wyznacznikiem jej umiejętności i możliwości. Wciąż groźna, szczególnie dla młodych tenisistek na dorobku z mniejszym doświadczeniem. Mowa o Swietłanie Kuzniecowej. Tak, tej słynnej Swietłanie Kuzniecowej, tenisistce z Sankt Petersburga. Rosjance z pewnością bliżej do końca kariery niż Świątek, którą "Swieta" w Doha pokonała. Iga dopiero co zadomawia się z największymi i najpopularniejszymi turniejami, Kuzniecowa pod tym względem jest przeciwieństwem Polki. Może jeszcze Rosjanka co nieco uszczknie na światowych kortach, może jeszcze przeżyje drugą tenisową młodość. Ja o Kuzniecowej pieszczotliwie mówię Swietik lub Swietoczka.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

Re: Tenis

Postprzez Laleczka Chucky » 26 Lut 2020 17:54

Coś się kończy, coś się zaczyna

Zrobiła wielką karierę na korcie i poza nim. Gdy w 2004 roku wygrała Wimbledon, tym samym zdobywając swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł, a w finale ograła samą Serenę Williams, w mediach zawrzało. Młoda, zdolna oraz bardzo urodziwa nastolatka z Rosji o imieniu i nazwisku Maria Szarapowa, pokonuje wielką gwiazdę damskiego tenisa. Od czasu pamiętnego sukcesu na Wimbledonie zaczęły się wszystkie achy i ochy w kierunku "Maszy". Można wzdychać, wymieniać osiągnięcia Szarapowej, bo jest ich wiele, ale jest też znacząca rysa w przekroju całej kariery Rosjanki. To słynne, przeklęte meldonium, które Maria zażywała, było na liście środków zakazanych, stało się pewnym przystankiem z napisem "stop", ponieważ po powrocie z dyskwalifikacji Rosjanka nic ciekawego nie osiągnęła. Urodzona 19 kwietnia 1987 roku w Niaganiu wielokrotna liderka rankingu WTA Tour, może jeszcze zmieni zdanie, przemyśli kilka spraw i zatęskni za sportową rywalizacją oraz adrenaliną. Clijsters jest starsza, próbuje. Kiedyś tak samo robiła Martina Hingis. Nigdy nie mów nigdy.
Laleczka Chucky
Żywa legenda
 
Posty: 3778
Rejestracja: 20 Lis 2006 17:39

PoprzedniaNastępna

Wróć do Sport

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości

cron